Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Zapraszamy do zapoznania się z klauzulą informacyjną dotyczącą RODO (więcej)

„Kąpiel słowna”

     Każdy człowiek rodzi się z gotowością do przyswojenia mowy i porozumiewania się z jej pomocą. Jednak to na ile rozwinie się bogactwo słownictwa, zdolność rozumienia innych, umiejętność wyrażania własnych potrzeb zależy w dużej mierze od oddziaływań środowiska domowego stworzonego przez rodziców. To ile i w jaki sposób mówimy do dziecka ma duży wpływ na rozwój jego mowy. Rodzice dbając o rozwój sprawności językowej swojego brzdąca, pozytywnie wpływają na kształtowanie się jego mowy, a przez to i myślenia. Należy pamiętać, że najważniejszy moment w rozwoju mowy i myślenia ma miejsce w drugim roku życia. W tym okresie linia rozwoju i myślenia, które dotąd przebiegały oddzielnie zaczynają się pokrywać. Mowa powoli się intelektualizuje, a myślenie werbalizuje. Świadczy o tym właśnie szybki wzrost słownictwa dziecka, które aktywnie wzbogaca swój słownik, pytając o nazwę każdego przedmiotu, które widzi.

     Podstawowym zadaniem rodziców jest częstemówienie do dziecka, niezależnie od jego wieku. W stanach ożywienia i zabawy już małe dziecko powinno słyszeć głos opiekunów. Staramy się przy tym mówić prostymi zdaniami, używając zwięzłego języka i znanych dziecku słów. Często stosujemy powtórzenia, używając tego samego słownictwa w różnych sytuacjach. Mówiąc do dziecka nie używamy początkowo zaimków typu – moje, twoje, jego. Mówimy raczej„To jest pieluszka Kuby”,„Mama gotuje mleko”, „Kuba pije mleko”. Koniecznie nawiązujemy kontakt wzrokowy w czasie rozmowy.

     W komunikacji z dzieckiem stosujemy tzw. ”kąpiel słowną”, która polega na mówieniu o wszystkim, co maluszka otacza. Wykorzystujemy do tego zwykłą codzienną aktywność. Jak najwcześniej przemawiamy do dziecka podczas codziennej pielęgnacji. Nazywanie otaczających dziecko przedmiotów, wykonywanych właśnie czynności czy odczuwanych emocji jest podstawą dostarczania poprawnych wzorców językowych. Słuchanie jest pierwszym etapem rozwoju mowy. Dziecko uczy się mówić poprzez naśladownictwo, trzeba więc wielu bodźców słownych dla późniejszego bogatego słownictwa. Nazywanie wykonywanych czynności, oglądanych przedmiotów czy emocji pomaga w poznawaniu świata nie tylko dzieciom prawidłowo rozwijającym się, lecz także maluchom, u których rozwój przebiega nieharmonijnie. Zabawę klockami, czytanie książeczki przed snem, gotowanie rodzice mogą potraktować jako punkt wyjścia do nauki mówienia, która w ten sposób przebiegać będzie w sposób naturalny, w formie gry lub zabawy. Wykonując daną czynność przy dziecku opowiadamy o niej, np. ”Mama robi ciasto, a teraz dosypuje maki. Popatrz, mąka jest biała …” Mówimy o tym, co się dzieje tu i teraz.

     Podstawowe zadanie rodziców w okresie kształtowania się  mowy dziecka polega również na dostarczaniu prawidłowych wzorców wypowiedzi. Rodzice muszą mówić poprawnie! Nie mogą pozwolić sobie na powtarzanie wytworów językowych dziecka. To nie rodzice mają się uczyć mowy od dziecka, ale dziecko od rodziców. Pamiętamy, by mówić do dziecka wyraźnie, dosyć wolno i co najważniejsze – prawidłowo. Nie spieszczamy słów, nie mówimy językiem dziecka, a raczej powtarzamy jego słowa w prawidłowym brzmieniu. Podczas rozmów z dzieckiem dorośli tworzą jego „językową bazę danych”, więc to, że dziecko nie potrafi wypowiadać nawet pojedynczych słów lub zakres jego słownictwa jest bardzo wąski, nie oznacza jednak, że słownictwo stosowane w wypowiedziach skierowanych do niego również ma być tak ubogie. Wręcz przeciwnie, dziecko powinno stykać się z szerokim zakresem słów i zwrotów po to, aby stworzyć sobie językowy potencjał.

     Pamiętać trzeba również o dostarczaniu dziecku bodźców dźwiękowych poprzez śpiewanie, nucenie piosenek, słuchanie bajek dźwiękowych i uspokajającej muzyki. Pobudza to rozwój struktur mózgowych odpowiedzialnych za odbiór i różnicowanie dźwięków oraz umiejętności ich tworzenia i artykułowania. Rodzice powinni mieć świadomość, że niepotrzebnie i zbyt głośno  włączony telewizor bombarduje niedojrzały układ nerwowy dziecka zbyt dużą ilością bodźców.

     W dzieciach drzemie naturalna skłonność do mówienia, uważajmy na to, aby jej nie gasić! Czasem wystarczy obojętność, cierpka uwaga, brak zrozumienia i czasu na wysłuchanie tego co dziecko ma nam do powiedzenia, aby zahamować ten proces. Wokół nas tyle się dzieje, stwarzajmy dziecku okazję do wypowiedzenia tego co przeżyło. Niech opowie nam bajkę, którą obejrzało, podzieli się wrażeniami z przedszkola, wymyśli zakończenie do czytanego przez nas opowiadania.

     W procesie rozwoju mowy występują naturalne okresy nasilenia i  względnego zastoju. Zastój przypada zwykle na czas nauki chodzenia, kiedy to malec fascynuje się nową umiejętnością i zwiększonymi możliwościami poznawania świata, cała tzw. energia rozwoju skierowana jest na nabywanie nowych sprawności fizycznych. Po opanowaniu sztuki chodzenia dziecko znów wraca do pilnej pracy nad mową. Jednocześnie opóźniony rozwój sfery ruchowej lub jej zaburzenia, spowolniają   rozwój mowy. Jeśli więc twoje dziecko zaczęło chodzić później niż jego rówieśnicy, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że również zacznie mówić później niż oni. Nie trzeba się tym martwić. Warto jednak stymulować rozwój ruchowy np. przez rozwijanie sprawności manualnych czy kształtowanie poczucia rytmu.

Jeśli u naszego dziecka zauważymy opóźniony rozwój mowy, warto wybrać się do logopedy   i pomyśleć o zapisaniu go do przedszkola czy po prostu o zwiększonej ilości kontaktów z innymi dziećmi. Dobroczynny wpływ grupy rówieśniczej mobilizuje do mówienia, stwarza wiele konkretnych sytuacji aktywizujących mowę dziecka.

 

Patrycja Klaus – Krzyszkowska

Logopeda Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej w Krapkowicach